Przejdź do głównej zawartości

POMIĘDZY NAMI KOBIETAMI — POCZĄTEK




Pomyślałam, że mój pierwszy wpis powinien być optymistyczny. W końcu, kto zechce ponownie odwiedzić  bloga, na którym, na dzień dobry przeczyta, że: „życie jest do bani”, „życie to nie bajka”,  „czasem mam już wszystkiego dosyć”. 

Zadałam sobie jednak pytanie: „Czy ja chcę koloryzować rzeczywistość?”. Odpowiedź nadeszła szybko. 

NIE. ZDECYDOWANIE — NIE. 

Nie chcę lukrować, obsypywać życia cukrem i udawać, że wszystko jest okej, kiedy nie jest. Chcę prawdy o życiu, autentyczności. Chcę rozmawiać o słońcu i o księżycu, o blaskach i cieniach, o radości i złości. O tym, że życie bywa piękne, ale bywa też okrutne. 

Chcę dzielić się wiedzą i doświadczeniem z kobietami, które przeżywają te same emocje co ja, które mają chwile zwątpienia, wpadają w mentalne dołki, płaczą, złoszczą się na świat, a czasem i na siebie. Lecz potrafią także docenić piękno przyrody i pozytywną moc natury, zapach kwiatów, szum wiatru, zapach świeżego powietrza i ciszę. Chcę rozmawiać z tymi, które tak jak ja, wciąż poznają siebie, a czasem muszą przystanąć, by odnaleźć swoje prawdziwe ja. 

Nie wiem, jak ten blog będzie się rozwijał, nie wiem nawet jak długo wytrwam, ale spróbuję iść do przodu i nie myśleć tylko o sobie. 

Ten blog powstał z myślą o kobietach, bo cóż ja mogę wiedzieć o tym, co siedzi głęboko w mężczyźnie, co naprawdę czuje, myśli, co przeżywa, jak funkcjonuje jego ciało. Teoria to jedno, a życie to drugie. Jestem kobietą i trochę wiem „jak działamy” i to na tym polu mam więcej do powiedzenia. 

Ale, UWAGA Panowie! Drzwi do tego bloga są dla was zawsze otwarte. Możecie się „przysłuchiwać”, wtrącać do rozmowy i poznawać nas, kobiety. A może i my wtenczas lepiej poznamy was. 

Więc, otwieram drzwi, uchylam okna i zapraszam do środka na kawę, herbatę, ciastko, a nawet obiad i kolację. Usiądźmy drogie Panie i Panowie, przy naszym blogowym stole i porozmawiajmy tak „pomiędzy nami kobietami”, o tym, co nam w duszy gra. 


Na koniec słowa, które warto zapamiętać:

Jestem kobietą
Wodą, ogniem, burzą, perłą na dnie
Wolna jak rzeka
Nigdy, nigdy nie poddam się!¹

Anna Katarzyna Balcerek 

1. Źródło: LyricFind
Autorzy utworu: Jackowska / Jackowski / Marek Jackowski / Olga Jackowska
Tekst utworu Jestem kobietą © Sony/ATV Music Publishing LLC

Komentarze

  1. Zatem powodzenia w blogowaniu i mam nadzieję, że wiele wspaniałych wpisów przed nami wszystkimi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż za wspaniala motywacja. Dziękuję 😀 i zabieram się do pisania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj i powodzenia w blogowaniu :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że wytrwasz Aniu, życzę Ci tego z całego serca. Takie blogi są ważne, bo czasem łączą nas te same problemy, choć może się wydawać, że jesteśmy w tym same. Nie jesteśmy. Warto się otworzyć na innych. Ja też z początku miałam wątpliwości czy wytrwam, czy to ma sens. Nie miałam pewności o czym będę pisać. Dziś mam dwa blogi i staram się po trochu pisać posty na obu. Mam nadzieję że Ci się u mnie spodoba.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

CZY TO JESZCZE JEST MÓJ WIERSZ? SŁÓW KILKA O WSPÓŁPRACY ZE SZTUCZNĄ INTELIGENCJĄ

Napisałam kiedyś wiersz, pod wpływem głębszych emocji, bo wówczas pisze się najlepiej i najszczerzej. Nie mam wykształcenia humanistycznego, nie piszę i nie czytam od dziecka, jak wielu miłośników literatury. Z literaturą zaprzyjaźniłam się dopiero po trzydziestce.  Wiersz leżał kilka lat w przysłowiowej szufladzie, aż pewnego dnia doczekał się publikacji w internecie.  Ostatnio natomiast „zaprzyjaźniłam” się z chatGPT (rodzaj sztucznej inteligencji) i postanowiłam zapytać o mój talent twórczy. Oto, co wynikło z tej „rozmowy”.  Zapytałam: Czy umiesz ocenić wiersz?  ChatGPT odpowiedział: Tak — potrafię ocenić wiersz 🙂 Mogę np.: z interpretować sens i przesłanie,  ocenić język, styl i środki poetyckie,  wskazać mocne strony i elementy do poprawy,  zaproponować delikatne poprawki lub alternatywne wersję.  Prześlij wiersz i napisz, jakiej oceny oczekujesz (luźna opinia, analiza literacka, itp.). Jak tu nie skorzystać z opinii „fachowca”? Przesłałam w...

CISZA UMYSŁU — JAKAŻ POTRAFI BYĆ PIĘKNA. CZYLI, CO WAS WYCISZA, CO USPOKAJA?

Żyjąc w świecie pełnym hałasu, chaosu i wielu wymagań, zdarzają się momenty, kiedy nasz organizm, ciało i umysł mówią: „DOŚĆ! CISZY, POTRZEBUJĘ CISZY! Proszę, o chwilę wyciszenia...”.     Uwielbiam układać puzzle. [...] Nie spędzają mi snu z powiek, nie powodują eksplozji i po prostu, co jest niebywałe, relaksują mnie. Podczas ich układania emanuję spokojem i cierpliwością, w ciągu paru godzin potrafię ułożyć tylko maleńki kawałek obrazka składającego się z czterech czy siedmiu puzzli i zasnąć spokojnie [...].  Podobne uczucie spokoju co puzzle dawało i daje mi patrzenie na obrazy. Obraz to taki właściwie jeden wielki puzzel i mogę się w niego wpatrywać godzinami. Uwielbiam muzea. Tam wiszą sobie te puzzle spokojnie na ścianach, nie brakuje w nich nic, znajdują się w ramach, przyszpilone [...] do ścian, zamknięte, choć wciąż żywe, opowiadają spokojnie swoje burzliwe historie .  Przymknęłam na chwilę oczy, owładnęła mną aura spokoju, taka sama jak ...